Tym razem zostałam zaproszona do Szarej Kawiarenki. Świeży blog z luźnymi przemyśleniami. Adres coffee-kafes czyli... kawa i klatka. Pomieszanie języków, tureckiego z angielskim, ale brzmienie ciekawe. W pewien pokrętny sposób adres koresponduje z tytułem, bo widzę wtedy szarą celę i więźnia raczącego się filiżanką kawy.
sobota, 13 lipca 2013
środa, 26 czerwca 2013
[2] winduru.blogspot.com
Weźcie proszę pod uwagę moi drodzy, że żaden ze mnie polonista ni korektor. Didaskalia jest dla mnie niczym innym jak trudnym słowem, a mym ostrzem kpina, humor i szyderstwo. Jeżeli zatem ego rozsadza wam piersi i sprawia, że przez mniej szlachetne części ciała pozbywacie się uprzejmości na dźwięk słowa krytyki to nie jest to lektura dla was. Krzyż wam na drogę. Idźcie do diabła. Tymi słowami zaczynając przechodzę do oceny.
wtorek, 18 czerwca 2013
[1] sowiecki-szpieg.blogspot.com
Ach, czas na pierwszą ocenę w historii Pały Przeznaczenia. Nic tylko zatrzeć ręce i zawołać: Sowiecki szpieg! Widząc ten adres, wskoczyłam w swój wojskowy płaszcz, a na głowę wcisnęłam czapę czerwonoarmisty. Po chwili wahania weszłam do lodówki, żeby się nie spocić. Otworzyłam blog, a tam... tygrysia morda. Nawet dwie. O co chodzi? Czyżby sowiecki szpieg miał takie ładne oczka jak to tygrysiątko?
Subskrybuj:
Posty (Atom)